Ryczące Dwudziestki - Szesnaście ton
Player audio w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
Komentarze (6)
a przecież się składam z kości i krwi,
Z kości i krwi, i jarzma na kark,
I pary rąk, pary silnych rąk.
Ref.: Co dzień szesnaście ton
I co z tego mam?
Tym więcej mam długów,
Im więcej mam lat.
Nie wołaj Święty Piotrze,
Ja nie mogę przyjść,
Bo duszę swoją oddałem za dług.
2. Gdy matka mnie rodziła, pochmurny był dzień,
Więc wziąłem szuflę, poszedłem pod szyb.
Nadzorca mi rzekł - "Nie zbawi Cię Pan,
Załaduj co dzień po szesnaście ton."
ref.
3. Gdy kiedyś spotkasz mnie, lepiej z drogi mi zejdź,
Bo byli już tacy - nie pytaj, gdzie są.
Nie pytaj, gdzie są, bo zawsze jest ktoś,
Nie ten, to ów, co urządzi Cię.
ref...